Czyli dlaczego niektórzy koledzy z Bochni mają problem z odbiorem słabych stacji (na czele ze mną).

Jak wiadomo najlepiej jest zacząć od początku. Jest pierwsza połowa września tego roku, do rozmowy na kanale klubowym 145.325 MHz przyłącza się Krzysiek SQ9RZH/P nadający z ręczniaka ze szczytu Mogielicy. Pogoda jest do tego stopnia deszczowa i odstraszająca, że nawet moja żona woli pożyczyć cukier od nielubianej sąsiadki niż iść 50 metrów do najbliższego sklepu. Krzysiek SQ9RZH w tym czasie swobodnie biega po górach, ale on jest twardy i już tak ma :)


Mimo, że Krzysiek nadaje z ręczniaka doskonale odbiera go w Gawłówku Janek SQ9LCH i... na tym koniec. Ja w centrum Bochni słyszę tylko głośne „szszszszszsz” i ciche „brrrruuuum”. Sytuacja powtarza się, gdy do innym razem do rozmowy przyłącza się Dominik SQ9DEO oraz Janek SP9CLO. Wtedy ktoś wpada na pomysł: zmieńmy częstotliwość – i nagle zaczynam odbierać kolegów, w dodatku na piątkę, QSO się toczy. Okej, włączam u siebie tuner DVB-T nazywany dumnie „odbiornikiem SDR” i oto następuje szybka diagnoza (nieznane zjawisko np. w naszej Służbie Zdrowia). Znaleziono! Jest! Stałe zakłócenie w okolicach 145.322 MHz na ponad S9 zupełnie przykrywające słabsze sygnały:



Jak widać prążków zakłócających jest więcej, modulowane są amplitudowo, bynajmniej nie brzmią jak Pavarotti lecz mniej więcej tak:


Wystarczyło trochę pobiegać z SDR-em i ręczniakiem, dwa razy wleźć na dach bloku i ku zdziwieniu sąsiadów (czy już mamy wzywać Policję, czy może za chwilę?) oto jest werdykt: zakłócenie pochodzi od typowej sieci LAN 100BASE-T. I to od każdej! Tyle, że typowa sieć, a konkretnie każda nieekranowana skrętka UTP podpięta do routera lub AP „sieje” na odległość max. kilkuset centymetrów. Wykonałem kilka pomiarów dla różnych sieci, we wszystkich przypadkach prążki zakłócające pokrywają się ze sobą z dokładnością do paru kHz i zanikają w odległości 1-4m od routera tudzież kabla UTP. Tak więc wszystkie sieci „sieją” zakłóceniami, lecz gdzieś w Bochni jedna z nich się wyróżnia - prążki idą w eter dużo dalej niż te kilka metrów. Zakłócenia sięgają też daleko poza pasmo 2m, ale ze względów pragmatycznych nie jest to już temat dla nas.
Doraźnie podczas QSO przenosimy się na kanał alternatywny 144.550 MHz, tam wszyscy słyszymy się lepiej. Jest to jednak kanał teoretycznie używany przez kolegów z Krakowa i Katowic, więc jesteśmy tu gośćmi i musimy się pilnować, czy aby na pewno nikomu nie przeszkadzamy.
Plan na przyszłość: zlokalizowanie zakłócenia przy pomocy anteny kierunkowej.
Marcin SQ9ZBC

... po prostu nie mogło zabraknąć tego modułu.. :)
Go to top